Woda po kostki w strefie Meksyku – i to na alei, nie na atrakcji. W poniedziałek ulewa i grad w Camp de Tarragona zaskoczyły PortAventura World kadrami, których fani się nie spodziewali: strefa Meksyku stanęła całkowicie pod wodą. Co się stało i jak park działa teraz?
Nawałnica zalała strefę Meksyku przy restauracji La Hacienda. I strefa, i restauracja działają normalnie. Kto w trakcie żywiołu szedł jeszcze przez teren, miał wodę po kostki.
Nagrania krążą już w sieci – przez reel konta Instagram @aventurasconlauydavid. Widać, jak woda zbiera się w kilku punktach strefy Meksyku.
Zalany fragment leży obok nowego Refresh Point w Meksyku i obok La Hacienda. To właśnie tam w sezonie Halloween staje pasaż grozy La Muerte Viva. Refresh Points park otworzył dopiero tego lata: tematyczne punkty z rozpylaczami, zraszaczami i strumieniami wody, żeby w upał dało się ochłonąć.
Pod reelem sypią się komentarze. Część osób zwraca uwagę, że to nie pierwszy raz, gdy po ulewie ta część parku wygląda podobnie.
W poniedziałkowe popołudnie najbardziej dostało się Camp de Tarragona. Numer 112 przyjął 769 połączeń, z których wynikło 505 zdarzeń. Bombers de la Generalitat dostali 402 zgłoszenia, 348 z Regió d’Emergències de Tarragona.
Wokół PortAventura komunikacja stanęła w korku. A-7 zamknięto na południe między Vila-seca a Reus, na innych drogach okolicy zrobiły się korki, a liczni goście z trudem opuszczali teren.
We wtorek PortAventura działa normalnie. Park potwierdził dziennikowi Diari, że resort, parki i hotele funkcjonują normalnie.
Ups! Twoja przeglądarka lub sieć blokuje nasze reklamy.
Wyłącz blokadę reklam, abyśmy mogli utrzymać działanie serwisu. Możesz też wesprzeć nas przez PayPal, Ko-fi, LiberaPay lub zakupy z naszego linku partnerskiego Amazon.
Dziękujemy za wsparcie!
Wyłącz blokadę reklam, abyśmy mogli utrzymać działanie serwisu. Możesz też wesprzeć nas przez PayPal, Ko-fi, LiberaPay lub zakupy z naszego linku partnerskiego Amazon.
Dziękujemy za wsparcie!
